^Back To Top
Get Adobe Flash player

Recycling - Gra

Banner brzesko 400x400

Licznik odwiedzin

243848
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Łącznie
93
224
1335
1335
4601
9683
243848

Prognoza na dziś
192


Twój IP:54.224.197.251

Realizowane programy

akademia-aquafresh

 

 

olbinica

 

 

wole wode1

 

 

pobrane 1

 

 

kkk

 

 

2013-10-24 dkk

W jaki sposób zachęcać dzieci do picia wody?

Mamo! Nie chcę pić wody! Wolę oranżadę!" - to najczęściej słyszy rodzic, kiedy próbuje nakłonić swoją pociechę do wypicia szklanki wody. Niestety, najmłodsi nie lubią jej i piją jej bardzo mało. Woda nie ma intensywnego smaku, nie przyciąga ich uwagi kolorem. Dzieci kochają też bąbelki!
W porównaniu z barwnymi, słodkimi napojami, zwykła niegazowana woda jest dla nich po prostu nudna. Żeby dziecko częściej po nią sięgało, my rodzice powinniśmy już od najwcześniejszych lat przyzwyczajać je do jej picia!

Bądźmy przykładem! To najprostszy i bardzo skuteczny sposób, aby nauczyć nasze dziecko nawyku picia wody i zasad zdrowego odżywiania. "Nie chcę frytek babciu! Wolę ryż!" - czy uważasz, że Twoje dziecko nigdy nie wypowie takich słów? To nie jest niemożliwe! Twoja pociecha będzie sięgać po zdrowe przekąski, ale aby tak się stało, sami musimy unikać frytek i hamburgerów,
a owoce i warzywa powinny być stałym elementem naszych posiłków. Nigdy nie przekonamy dziecka do picia wody, jeśli najpierw przyzwyczaimy go do słodkiego smaku herbaty czy innych napojów lub jeśli sami w jego obecności będziemy pić wszystko, tylko nie wodę. Dajmy dziecku szansę. Niech pozna
i przyzwyczai się do neutralnego smaku wody jak najwcześniej, wtedy samo będzie wybierać ją w pierwszej kolejności. Nie obawiaj się, że dziecko nie zaakceptuje płynu, który nie jest słodki - to bezzasadne.

Gdy Twoje dziecko prosi o coś do picia, podaj mu szklankę wody. Postępuj tak już od najwcześniejszych lat jego życia. Jeżeli wciąż będzie grymasić, zastosuj pewien "podstęp". Nalej wodę do ulubionego kubka dziecka i dodaj odrobinę świeżego soku z cytryny, pomarańczy czy mandarynki. Dzięki temu woda nabierze ciekawego dla dziecka smaku i chętniej ją wypije. Bardzo możliwe,
że poprosi o więcej! Wykorzystuj słomki i kolorowe kubki - to gadżety, które dodatkowo uatrakcyjnią wodę. Już maluchowi pozwalaj na odrobinę samodzielności i pozwól nalewać wodę do kubeczka. Czasami możliwość naśladowania "dorosłej" czynności jest wystarczającą zachętą.

Dzieci uwielbiają bawić się wodą! A my rodzice wiemy o tym najlepiej. Ile razy musieliśmy wycierać szmatką kałuże, które nasze dzieci zrobiły w kuchni czy w łazience podczas zabaw? Najmłodsi uwielbiają brać kąpiel w wannie albo bawić się w przelewanie wody, stojąc na stołku przy zlewie. Woda jest niezmiernie ciekawa dla naszej pociechy, daje wiele możliwości i bynajmniej nie służy tylko do picia. Skorzystajmy z tego! Rozmawiajmy z dziećmi o wodzie, o tym jak ważna jest dla otaczającego nas środowiska, jakie ma możliwości
i zastosowania. Niech dzieci dowiadują się o niej nie tylko od nauczycieli,
ale również od nas! Wytłumaczmy szkrabowi, że bez wody nie byłoby nas,
nie rosłyby rośliny, a króliczki nie skakałyby po polanie. Dzięki temu dziecko doceni wodę, a być może będzie też dbało, aby nie marnowała się w domu. To nie tylko  sposób na poszerzenie jego wiedzy, ale też na zacieśnienie Waszych relacji. Inicjujmy zabawy związane z motywem wody. Przeprowadzajmy mini-eksperymenty. To będzie dla nich świetna rozrywka, a także pożyteczna lekcja. Poprzez zabawę dziecko rozwija swoje zdolności emocjonalno-poznawcze. Może się także relaksować i wyciszyć. Pobaw się z dzieckiem podczas kąpieli
w wannie, a z pewnością prześpi smacznie całą noc (i Ty podobnie).

Podczas zabaw wykorzystujcie ulubione przedmioty pociechy. Niech ozdobi kubek, który będzie służył do picia wody, pobawi się jej smakiem i kolorem. Najmłodsi uwielbiają też puszczać bańki wodne, barwić wodę farbami, bawić się nią w ogródku, kiedy jest ciepło czy przelewać wodę do naczyń o różnych kształtach. Dzięki zabawom dziecko dowie się, co to jest objętość albo jaki jest związek pojemności naczynia z jego wielkością i kształtem. Dobrym pomysłem są również zajęcie rodzinne, jak np. wspólne podlewanie roślin. Czyż nie jest to wspaniały sposób na przyjemne i pożyteczne spędzenie czasu ze swoją pociechą?

Pamiętajmy, że dając dobry przykład będziemy w stanie zdziałać o wiele więcej niż nakazując czy zabraniając. Rozmawiajmy o wodzie, zachęcamy dzieci do zabaw! Nasz wysiłek z pewnością zaprocentuje na przyszłość!

CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM

Czytanie wszechstronnie rozwija rozwój psychiczny dziecka. Badania naukowe potwierdzają, że głośne czytanie dziecku posiada wiele zalet:

1. Buduje mocną więź między rodzicem a dzieckiem.
2. Tworzy skojarzenie czytania z przyjemnością i poczuciem bezpieczeństwa.
3. Niezwykle stymuluje rozwój mózgu.
4. Przynosi ogromną wiedzę ogólną, rozbudowuje słownictwo.
5. Uczy myślenia, pomaga w rozumieniu ludzi, świata i siebie.
6. Daje kontakt z bogactwem doświadczeń niemożliwych do zdobycia samemu.
7. Rozbudza zainteresowania, rozwija wyobraźnię.
8. Uczy wartości moralnych, wpływa na zmianę negatywnych postaw na pozytywne.
9. Buduje samo uznanie – dziecko czuje się ważne, kochane i coraz bardziej kompetentne.
10. Ułatwia samodzielne czytanie, daje podwaliny w mówieniu i pisaniu.
11. Chroni przed uzależnieniem od telewizji i absorbowaniem w niej antywartości.
12. Uczy nieagresywnych sposobów rozwiązywania problemów i konfliktów.
13. Kształtuje nawyk czytania na całe życie.
14. Jest najlepszą inwestycją w pomyślną przyszłość dziecka.
15. Stymuluje rozwój emocjonalny, rozwija wrażliwość i empatię.
16. Rozwija język i pamięć.
17. Uczy myślenia, poprawia koncentrację.

W jaki sposób przystąpić do pracy poprzez zabawę z książką?

  • Należy czytać codziennie poprzez co najmniej 20 minut. Czas czytania należy dostosować do przedziału wieku dziecka, początkowo może to być krótki tekst. Należy go wydłużać; chodzi jednak o codzienny rytuał czytania. Dobrą porą jest wieczór przed snem.
  • Czytanie ma się kojarzyć z radością - nigdy z przymusem, karą czy nudą. Powinno być wspólnym dokonywaniem odkryć, przeżywaniem tajemnic i wzruszeń; sytuacją, której dziecko nie może się doczekać.
  • Należy czytać książki ciekawe dla dziecka i wartościowe. Jeśli dziecko chce, można i warto kilkakrotnie czytać tę samą książkę czy wiersz.
  • Dziecko ma prawo zadawać pytania, wracać do tej samej strony, rozmawiać na temat czytanego tekstu.


Kryteria wyboru książek do głośnego czytania dzieciom.

Książki powinny być:

1. Ciekawe i znaczące dla dziecka.
2. Napisane ładną i poprawną polszczyzną.
3. Uczące szacunku wobec ludzi, dziecka, innych istot, zwierząt, przyrody, kraju, uznanych norm społecznych i prawa.
4. Rozwijać wrażliwość moralną – nieść jednoznaczny przekaz moralny ukazując i promując wzorce właściwych zachowań: uczciwości, życzliwości, empatii, altruizmu, przyjaźni, miłości, odpowiedzialności, itp. – nie mogą demoralizować.
5. Powinny chronić wrażliwość i zdrowie psychiczne dziecka – nie straszyć, nie wzbudzać niepokoju i poczucia zagrożenia – czytając zawsze należy brać pod uwagę wiek i wrażliwość dziecka.
6. Nie powinny utrwalać szkodliwych stereotypów kulturowych, rasowych, nawet jeśli są podawane w niewinnej lub humorystycznej formie: że dzieci można bić, że macocha jest zła, że wyśmiewanie innych świadczy o poczuciu humoru, itp.
7. Budujące pozytywny stosunek do świata i wiarę w siebie.

Zadbajmy, by czytanie dla dziecka było zawsze radością – będzie nią wówczas, gdy będzie słuchało i uruchamiało wyobraźnię w ramionach bliskiej osoby.

Głośne, codzienne, 20-minutowe czytanie, to najlepsza inwestycja w przyszłość naszych dzieci.

Prawidłowe nawyki żywieniowe

1.Dlaczegoprawidłowe żywienie już najmłodszych dzieci jest tak ważne?

Odpowiednio zbilansowana i racjonalna dieta dziecka jest szczególnie ważna, ponieważ warunkuje pełnie zdrowia oraz optymalny wzrost i rozwój, w tym zarówno fizyczny, jak i umysłowy. Odpowiedzialność za prawidłowe żywienie dziecka spada jednak na barki rodziców. To oni już od najmłodszych lat życia dziecka powinni przekazywać wzorce dotyczące zdrowego stylu życia oraz racjonalnej diety.

Prawidłowe nawyki żywieniowe powinny być utrwalane już od najmłodszych lat, co skutkuje dużą szansą ich powielania w życiu dorosłym. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż maluchy, które nie jedzą chipsów i nie spożywają słodkich napojów gazowanych, także w dorosłym życiu będą ich unikały.

2.Kilka podstawowych zasad codziennego żywienia dziecka, którymi powinnikierować się rodzice.

W codziennym jadłospisie dziecka powinno znaleźć się co najmniej 4-5 posiłków, w tym minimum jeden ciepły. W każdym z głównych posiłków, takich jak: śniadanie, obiad i kolacja, należy podać dziecku źródło pełnowartościowego białka, warzywa i/lub owoce oraz produkt obfitujący w węglowodany złożone. Ponadto w menu dziecka w wieku przedszkolnym powinny znaleźć się produkty zbożowe, takie jak: grube kasze, płatki oraz pełnoziarniste pieczywo (to doskonałe źródło błonnika pokarmowego). Nie można zapominać też o mleku i jego przetworach, szczególnie zalecane są produkty naturalne. Ta grupa produktów to bardzo cenne źródło wapnia, który jest budulcem kości i zębów. Ważny jest także rodzaj tłuszczu, do smarowania rekomendowane jest masło, a do przygotowywania potraw zaleca się tłuszcze roślinne, np. olej rzepakowy czy oliwę z oliwek. Żywienie dziecka powinno być urozmaicone, posiłki regularne, a wielkość porcji dostosowana do wieku i potrzeb młodego organizmu. Ponadto należy unikać nadmiaru cukru i słodyczy oraz innych niezdrowych przekąsek, spożywanych zwłaszcza podczas siedzących czynności.

3. Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez dorosłych w żywieniu dziecka?

Rodzice powinni pamiętać, ze dieta dziecka w dużym stopniu różni się od diety osoby dorosłej. Nie powinni oni bezkrytycznie stosować swoich zasad żywienia w jadłospisie dzieci. Należy także unikać stosowania niekonwencjonalnych, źle zbilansowanych, modnych diet. Do najczęstszych błędów rodziców można zaliczyć: zbyt małą ilość posiłków, brak regularności, nadmierne używanie przypraw, szczególnie soli oraz małe urozmaicenie i niedostosowanie wielkości porcji do wieku dziecka. Dieta małych dzieci często obfituje w słodycze i słodkie napoje, a brakuje w niej podstawowych produktów, takich jak mleko i jego przetwory oraz warzywa i owoce. Ponadto brak czasu rodziców, zniecierpliwienie i nerwowa atmosfera podczas posiłków mogą zniechęcać dziecko do jedzenia oraz skutkować kojarzeniem posiłków z przykrościami.

4. Na jakie skutki narażone są nieprawidłowo żywione dzieci?

Nieprawidłowe żywienie dzieci, w którym występuje zarówno niedobór, jak i nadmiar wielu składników diety, może mieć swoje negatywne konsekwencje. Źle zbilansowana dieta wieku dziecięcego może skutkować między innymi: zaburzeniami wzrostu i rozwoju dzieci, niedożywieniem, ale także nadwagą czy otyłością. Obok powyższych wymienia się też próchnicę zębów oraz, wynikające z niedoborów mineralno-witaminowych, niedokrwistość czy nieprawidłowa mineralizacja kości. Co więcej, dzieci niewłaściwie odżywiane są apatyczne, szybciej się męczą oraz mają gorsze wyniki w nauce. Negatywne konsekwencje nieprawidłowego żywienia dzieci mogą mieć także dużo bardziej odległe skutki - zwiększone ryzyko cukrzycy typu 2, nadciśnienia czy miażdżycy w wieku dorosłym.

5. Czy istnieje zależność między zdrowym odżywianiem a odpornością u dzieci?

 Nieprawidłowa dieta może osłabiać funkcjonowanie układu odpornościowego, prowadząc do spadku odporności. Bardziej narażone na różnego rodzaju infekcje są niedożywione dzieci. Dzieci, których dieta dostarcza im odpowiednią ilość białka, witamin i składników mineralnych, mają mocniejszy organizm, który łatwiej broni się przed wirusami. Ważne jest także regularne jedzenie. Głodny przedszkolak jest bardziej narażony na zachorowanie.

6. Jak często dziecko może jeść słodycze i które z nich są zdrowsze dla dziecka, a których w ogóle nie powinno dostawać?

W dziennej racji pokarmowej dziecka znajduje się pewna ilość cukru i słodyczy. W przypadku trzylatka jest to około 30 g na dobę, a w przypadku 4-6 latka około 35 g. W tej grupie, oprócz cukru, znajdują się także miód, dżem oraz wszelkie inne słodkości. Warto także podkreślić, iż słodkie napoje i soki również dostarczają pewną ilość cukru. Dlatego, jeśli w diecie dziecka są takie produkty, należy już ograniczać inne źródła cukru. Biorąc pod uwagę często znikomą wartość odżywczą produktów tej grupy, słodycze należy podawać dziecku w ograniczonych ilościach, raczej jako deser, a nie zamiennik racjonalnego posiłku. Ponadto w słodyczach takich jak czekolada, ciasteczka itp., oprócz cukru, zwykle kryje się także spora ilość tłuszczu. Nadmiar obu powyższych w diecie dziecka może skutkować próchnicą zębów, a także nadwagą czy otyłością. Doskonałym substytutem słodyczy mogą być świeże owoce, takie jak winogrona, morele czy np. truskawki.

Aneta Chowaniecw oparciu o rozmowę z dr Anną Harton, dietetyk z Katedry Dietetyki Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW w Warszawie.

Zdrowy rozsądek w wychowaniu

Zdrowy rozsądek jest niezbędny w każdej dziedzinie działalności człowieka, także w wychowywaniu dzieci. Nie pomoże zgłębianie poradników, ani rady specjalistów, jeżeli jako rodzice będziemy zachowywali się irracjonalnie, a zdarza się to osobom wysoko wykształconym i inteligentnym.

Kilka lat temu miałam przyjemność nauczać dziewczynkę, której mama zajmowała prestiżowe stanowisko związane ze służbą zdrowia w mieście. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, matka nie wyraziła zgody nawet na mierzenie i ważenie córki przez szkolną pielęgniarkę. Niedopuszczalne było w jej przypadku zwykłe sprawdzenie czystości, nie mówiąc już o przeglądzie zębów przez stomatologa. Matka wyjaśniła mi, że dziewczynka od maleńkości nie pozwalała na to, aby ktokolwiek w białym fartuchu się do niej zbliżył. Nie chodziła więc do lekarza, nie była szczepiona przeciwko chorobom zakaźnym. Na szczęście zdrowie jej dopisywało.

Trudno było mi sobie wyobrazić, jak dziewczynka już w wieku niemowlęcym nie zgadzała się na badanie przez lekarza, czy też szczepienie. Dobrze, że zgodziła się przyjść na świat w (o zgrozo!) szpitalu. Nie dyskutowałam z matką i nie dzieliłam się z nią swoim zdziwieniem, dopóki nie okazało się, że jej córka nie ma zamiaru wykonywać wielu poleceń, ponieważ robi to, co sama uważa za stosowne. Nie będę opisywać, jak dalece było to kłopotliwe dla wszystkich i jak bardzo odbiło się na jej postępach w nauce, ponieważ łatwo jest to sobie wyobrazić.

1Dziecko to nigdy nie zaznało rozumnego przymusu ze strony rodziców, który jest konieczny i kształcący. Taki przymus umożliwia przystosowanie się dziecka do zwyczajnych sytuacji życiowych. Podany przykład jest drastyczny i skrajny, na co dzień spotyka się jednak sporo dzieci rozdyskutowanych w sprawach oczywistych. Uczymy tego dzieci, przekonując je, pytając, tłumacząc w sytuacjach, w których wystarczy prosty komunikat.

Ojciec, zamiast powiedzieć krótko: - Idziemy do babci – pyta: - Może pójdziemy do babci? No i dyskusja się zaczyna.

Pewna mama, odbierając syna ze świetlicy szkolnej punktualnie w momencie, gdy wychowawczyni kończyła pracę, zadawała mu zwykle pytanie: - To co, pójdziesz do domu? Dziecko przeważnie nie miało ochoty natychmiast wychodzić, ociągało się, złościło. Któregoś dnia, zniecierpliwiona wychowawczyni, zapytała w tej sytuacji matkę: - To co, może pójdę po dziecko do przedszkola? Pytanie to nie było zbyt grzeczne, ale odniosło pożądany skutek.

Ogromnym wyzwaniem dla każdego nauczyciela i wychowawcy jest praca z dzieckiem, które ma nawyk dyskutowania w sprawach oczywistych, żyje w chaosie i kompletnej dezorganizacji. Łączy się to zwykle z tym, że nie rozumie słów: - nie, nie wolno, nie teraz, za chwilę itp. Nie respektuje odmowy, a nawet odroczenia. Do tego dochodzi krytyka ze strony rodziców, którzy czasami są zakłopotani takim zachowaniem i komentują je przy dziecku: - No widzi pani, on tak zawsze, - Jest taka uparta itp. Aż trudno uwierzyć, jak rodzice tacy wytrzymują z własnymi dziećmi i jak właściwie wytrzymują sami ze sobą.

Termin, rodem z prawa rodzinnego, a brzmiący "władza rodzicielska" nie oznacza przemocy w stosunku do najmłodszych, ani niepotrzebnego narażania ich na stres. Oznacza, że to dorosły podejmuje niezbędne decyzje w stosunku do dziecka, nie musi ich uzasadniać, tłumaczyć się, proponować. Składam głęboki ukłon zwyczajnym rodzicom, którzy protestujące pociechy wnoszą do gabinetów lekarskich, nie reagują na dziecięcą histerię, nie ustępują dla świętego spokoju, jasno i krótko nakazują i zakazują. Tak postępowali nasi dziadkowie i rodzice, dlaczego więc nam zdarza się często postępować zupełnie inaczej?

-----
Autor: Małgorzata Wiśniewska-Koszela
autorka publikacji "Szkolny start dziecka"

Uczymy dziecko odpowiedzialności

 

„Zobowiązuję się oceniać samego siebie według rzeczywistej wartości i ważności i być zawsze odpowiedzialnym tak za siebie, jak i za moje działania wobec innych ludzi”

 

Powyższy cytat z deklaracji członkowskiej Kalifornijskiego Komitetu na rzecz promocji szacunku do samego siebie zachęca do bycia odpowiedzialnym za siebie i innych. jednak jak nauczyć dzieci odpowiedzialności w dzisiejszych czasach?

Ostatnio bardzo dużo się mówi o tym, że dzieci i młodzież dopuszczają się aktów przemocy. Nie chodzi tylko i wyłącznie o przemoc fizyczną, ale również o wulgaryzmy, zastraszanie, nietolerancję czy też wandalizm, winą obarcza się często nauczycieli, a tak naprawdę nie wszystkie przyczyny negatywnych zachowań związane są ze szkołą. Źródła należy częściowo szukać w funkcjonowaniu rodziny. Jednym z najważniejszych zadań rodziców i wychowawców jest nauczenie dziecka odpowiedzialności, uświadomienie mu, że każdy czyn pociąga za sobą określone konsekwencje. Przede wszystkim należy wymagać od dziecka odpowiedzialności adekwatnie do wieku i pozwolić mu czasem spróbować gorzkich owoców niewłaściwego postępowania.

Każdy rodzic chciałby, aby jego dziecko było jak najwcześniej odpowiedzialne i ponosiło konsekwencje za swoje czyny. Niestety, zdolność ta nie jest taka łatwa do osiągnięcia. Ważne jest zatem powierzanie dziecku w wieku przedszkolnym takich obowiązków, które mogą sprawić mu przyjemność i dzięki którym może się również czegoś nauczyć, na przykład:

  • samodzielne mycie rąk, zębów
  • posługiwanie się sztućcami
  • samodzielne ubieranie
  • uczestniczenie w niektórych pracach porządkowych
  • sprzątanie swojego pokoju
  • ścielenie łóżka
  • nakrywanie do stołu
  • wynoszenie śmieci, itp.

Czasami będzie to „orka na ugorze”, ale nie wyręczajmy swoich pociech z powierzonych im obowiązków.

Zapominamy również, jak ważną rolę spełnia akceptacja.

Dziecko akceptowane uczy się też akceptować i zdobywać poczucie własnej wartości. Staje się samodzielne, konstruktywnie radzi sobie ze zwykłym rozczarowaniem oraz cierpieniem wieku dziecięcego i młodzieńczego. Dziecko musi czuć, że jest kochane. Możemy nagradzać jego właściwe zachowania i niekoniecznie musi to być nagroda rzeczowa, wystarczy dobre słowo. Nigdy nie poniżajmy dziecka, bo wtedy czuje się ono winne, odczuwa niesprawiedliwość i reaguje przekornie.

Przedszkole także bierze czynny udział w uczeniu odpowiedzialności. Bardzo ważne jest jednak to, aby rodzice, wychowawcy i nauczyciele pozostawali ze sobą w stałym kontakcie, aby móc wspólnie ustalić najważniejsze potrzeby dziecka i znaleźć właściwe metody wychowawcze. Przedszkole jest nie tylko terenem zdobywania informacji i umiejętności, ale również miejscem kształcenia woli, charakteru i osobowości dziecka.

Główne zalecenia w zakresie egzekwowania obowiązków sprowadzają się do następujących wskazań:

-  sprawić, by obowiązki zyskały na znaczeniu w życiu całej rodziny

-  należy starać się w miarę obiektywnie ocenić możliwości dziecka, nie wymagać niezwykłych osiągnięć, ale  systematyczności i pilności

-  należy skorelować aspiracje i dążenia dziecka z jego zamiłowaniami, poziomem uzdolnień i warunkami fizycznymi

-  w przypadku trudności niezbędne jest zorganizowanie konkretnej pomocy. Nie należy tego unikać, bać się, wstydzić, odwlekać w nieskończoność.

To, co najważniejsze w relacji rodzic-dziecko, to właśnie poczucie wzajemnego przywiązania i zaufania,

na tym gruncie rodzą się wartości i odpowiedzialność.

Nie zapominajmy, że nasze dzieci będą w przyszłości przekazywać to dziedzictwo

własnym dzieciom.

Autor: Dorota Pietrzak

Źródło: www.wychowanieprzedszkolne.pl

Przestrzegamy Praw Dziecka

Niech się wreszcie każdy dowie i rozpowie w świecie całym,

Że dziecko to także człowiek, tyle, że jeszcze mały.

Dlatego ludzie uczeni, którym za to należą się brawa,

Chcąc wielu dzieci los odmienić, spisali dla was mądre prawa.

Więc je na codzień i od święta spróbujcie dobrze zapamiętać.

 

Prawo do życia i rozwoju

- nikogo nie wolno pozbawiać życia, a dorośli muszą stworzyć dziecku warunki do prawidłowego rozwoju.

Prawo do życia bez przemocy i poniżania

- bicie, znęcanie się i okrutne traktowanie są niedopuszczalne i karalne.

Prawo do wychowania w rodzinie

- nikomu nie wolno zabrać dziecka od rodziców, chyba, że z bardzo ważnych powodów, gdyby zdarzyło się, że rodzice będą osobno, ma prawo do kontaktów z obojgiem rodziców.

Prawo do wypowiedzi

- w ważnych sprawach dotyczących dziecka może ono wygłosić swoje zdanie, opinie, oświadczyć własną wolę.

Prawo do stowarzyszenia

- dziecko może należeć do organizacji młodzieżowych, a jeżeli ma 16 lat samo decyduje o swojej przynależności.

Prawo do nauki

- dziecko może uczyć się tak długo, jak pozwalają na to jego zdolności, jeżeli ma 6 lat może rozpocząć w klasie "0", pracować może gdy skończy 15 lat.

Prawo do tożsamości

- dziecko musi mieć nazwisko, obywatelstwo, poznać swoje pochodzenie, mając 13 lat musi być pytany o zgodę, gdyby miało zostać adoptowane, a także gdyby miało mieć zmienione nazwisko.

Prawo do informacji

- dziecko powinno poznać swoje prawa, mieć dostęp do różnych źródeł wiedzy.

Prawo do prywatności

- dziecko może dysponować własnymi rzeczami, ma prawo do tajemnicy korespondencji, nikomu nie wolno bez ważnych powodów wkraczać w jego sprawy osobiste i rodzinne.

Agresja

Agresja u dzieci w wieku przedszkolnym

„Zachowania agresywne wydają się być najwyraźniej bardzo nieatrakcyjnym tematem.

Ale również natrętnym, wręcz natarczywym, pojawiającym się każdego dnia na nowo problemem,

który dotyczy innych, ale również bardzo szybko dotyka nas samych…”

 

Agresja… W dzisiejszym świecie, pełnym zróżnicowanych, bombardujących nas zewsząd bodźców, braku czasu i wszechobecnego pędu możemy ją spotkać wszędzie – w telewizji, sklepie, na ulicy, w pracy… Niestety także w przedszkolu. Osoby mające styczność ze środowiskiem przedszkolnym doskonale wiedzą o czym mowa – szczypanie, gryzienie, popychanie, kopanie, szarpanie, bicie, ciągnięcie za włosy, podstawianie nogi, ale także wyśmiewanie, przezywanie, drwienie, kłótnie, sprzeczki, prowokacje, przeszkadzanie w wykonywaniu pracy, niszczenie mienia… Z powyższymi przejawami agresji możemy mieć do czynienia już wśród tych najmłodszych. I mamy – są one bowiem wpisane w codzienność. To nie znaczy jednak, że mamy się na nie godzić czy przymykać oko. Wspólnie musimy działać, aby tych sytuacji było jak najmniej.

Skąd u małych dzieci bierze się agresja? Na pewno nie pojawia się bez przyczyny. Małe dziecko, reagując agresywnie, zwykle o coś walczy – o własne bezpieczeństwo, o przywództwo, o terytorium… Z równym zaangażowaniem broni rzeczy, które w danym momencie są mu bliskie – ulubiony samochód, piękna lalka, którą akurat się bawi, nowo powstały zamek z klocków itp. Dziecko walczy także o wyrazy sympatii, zainteresowanie określonych osób, uzyskanie informacji czy też zwrócenie na siebie uwagi. Zdarza się, iż celem jest również przywódcza pozycja w grupie, która niewątpliwie będzie dawała dziecku możliwość wywierania wpływu na rówieśników. W momencie, kiedy chce coś uzyskać, a nie zna na to skutecznego sposobu – reaguje agresją. Postępując w ten sposób na dłuższą metę uczy się złych zachowań, zwłaszcza jeśli utwierdzi się w przekonaniu, że wówczas zdobywa to, na czym mu zależało – niezależnie czy to jest rzecz materialna czy chęć zwrócenia na siebie uwagi. Agresja rodzi się także z poczucia bezsilności, kompleksów, niskiego poczucia własnej wartości czy też z powodu niezaspokojenia podstawowych potrzeb dziecka. Zaspokojenie podstawowych potrzeb (bezpieczeństwa, miłości, uznania, poczucia własnej wartości) warunkuje dobre funkcjonowanie w grupie społecznej – kiedy zostaje to zaburzone, mogą pojawić się zachowania agresywne. Największy wpływ na zaspokojenie potrzeb dziecka ma oczywiście rodzina, a obok niej – przedszkole, grupa rówieśnicza, środowisko lokalne. Zdarza się też, że mamy do czynienia z trudniejszą formą agresji, jaką jest agresja patologiczna. Możemy o niej mówić wówczas, gdy nie odnajdujemy wyraźnych przyczyn zaistniałej sytuacji. Tłumaczy się ją zmianami chorobowymi, zamianami w mózgu czy też zaburzeniami nerwicowymi.

Nie jest możliwym uniknięcie przejawów agresji wśród małych dzieci. Wystarczy jedno agresywne dziecko, jedno zachowanie, a zaczynają się one powielać. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że niejednokrotnie dziecko nie zna innych skutecznych środków komunikacji i możliwości osiągnięcia zamierzonego celu. Dlatego tak ważne jest kompetentne i skuteczne reagowanie na agresję i ukazywanie dzieciom możliwości zawarcia kompromisu oraz wypracowanie innych sposobów radzenia sobie ze złymi emocjami.

Doskonale wiemy o tym, że agresywne zachowania pojawiają się nie tylko w przedszkolu. Również rodzice doświadczają tych przykrych sytuacji i to w trakcie różnych codziennych zajęć. Dlatego tak ważne jest wspólne podejmowanie działań nad zwalczaniem agresji – nie można przerzucać odpowiedzialności w całości na przedszkole ani na dom rodzinny. Przedszkole nie może odbierać rodzicom ogromnej roli jaką pełnią w tym procesie. Jest bowiem „tylko” jednym z miejsc, w których dziecko zdobywa doświadczenia i poznaje oraz uczy się modeli rozwiązań i zachowań. Jednak środowisko rodzinne ma w tym względzie swoją własną szczególną wartość, gdyż dziecko uczy się sposobów radzenia sobie z agresją i złością od najbliższych, zaufanych mu osób. I to właśnie te zachowania będzie powielać. Z tego też powodu przedszkole może (i powinno) stanowić uzupełnienie działań i wysiłków rodzinnych, być partnerem dla rodziców. Różnie to jednak bywa z tym, kto pierwszy szuka kontaktu, kto pierwszy wyciąga rękę. Nie mniej jednak dla rozwiązania problemu zachowań agresywnych u dzieci niezwykle ważna jest dobra współpraca na linii przedszkole – rodzic.

Na wszelkie przejawy agresji musimy szybko i sprawnie reagować. Nie da się ich jednak całkowicie wykluczyć – co zresztą byłoby wręcz niewskazane. Pojawiające się w życiu dziecka stany napięcia, sytuacje konfliktowe, złość czy inne negatywne emocje są punktem do nauczenia się prawidłowych sposobów radzenia sobie z nimi i akceptowalnych społecznie reakcji. Dodatkowo zwiększają one intensywność pozytywnych przeżyć, gdyż radość dziecka z osiągniętego sukcesu będzie tym większa, im więcej trudności musiało ono pokonać w drodze do celu.

Małe dziecko musi jednak zobaczyć i zrozumieć, iż zachowania agresywne są bezsensowne i mało skuteczne. Powinniśmy na każdym kroku dostarczać dziecku prawidłowych wzorów zachowań – spokojnych i opanowanych, aby dziecko przekonane było o ich skuteczności. Ponieważ istnienie sytuacji konfliktowych jest wpisane w naszą codzienność, musimy wyposażyć dziecko w umiejętność wspólnego pokonywania przeszkód i szukania rozwiązań korzystnych dla wszystkich.

W kontakcie z agresywnymi dziećmi musimy nauczyć się prawidłowych reakcji na niewłaściwe zachowania. Musimy przyjąć strategię, w myśl której będziemy otwarcie mówić o uczuciach i emocjach – zarówno swoich jak i dziecka. Bardzo ważne jest, aby w odpowiedni sposób budować komunikaty, które nie będą oceniały dziecka, a jego zachowanie. Nie mówmy zatem: „Jesteś zły”, „Jesteś niegrzeczny” – zamiast tego powiedzmy: „Bardzo mi przykro, że tak się zachowujesz…”, „Ranisz mnie, gdy…” itp. To pozornie mała różnica, która jednak dla dziecka ma duże znaczenie – nie przypisuje pewnych cech jemu samemu, a opisuje zachowania, które dziecko zastosowało i ich wpływ na nas.

Aby uniknąć zachowań agresywnych u swojego dziecka warto zastosować następujące wskazówki:

  • stosowanie otwartej postawy wobec dziecka
  • dobry przykład dorosłych, gdyż to od nas dziecko uczy się wzorów zachowań
  • kontrola nad tym, jakie bajki, książeczki czy filmy ogląda nasze dziecko i skuteczne eliminowanie tych, które ukazują agresję
  • stworzenie dla dziecka tzw. kącika relaksacyjnego
  • wspólne słuchanie muzyki uspokajającej i relaksacyjnej
  • czytanie bajek terapeutycznych
  • wspólne spędzanie czasu
  • dostrzeganie i chwalenie za pozytywne zachowania
  • ustalenie z dzieckiem zasad – co wolno robić, a czego nie – i powracanie do nich w każdej sytuacji tego wymagającej
  • nie odpowiadajmy agresją na agresję
  • dajmy dziecku możliwość wyrażenia się w rożnych formach – plastycznej, ruchowej itp.
  • rozmawiajmy i jeszcze… rozmawiajmy!

Na koniec rozważań chwila refleksji – musimy bowiem zdawać sobie sprawę, że każde agresywne zachowanie dziecka to tak naprawdę wołanie o pomoc. Dziecko, które dopiero uczy się prawidłowych relacji z innymi, woła o pomoc, gdyż nie potrafi sobie samo poradzić, a zaistniała sytuacja je przerasta. A że nie potrafi inaczej – reaguje w ten sposób. Dlatego to do nas – dorosłych – należy obowiązek, aby to wołanie usłyszeć i prawidłowo na nie zareagować. Musimy dziecko wysłuchać, zrozumieć i pomóc mu, a potem wspólnie wypracować prawidłowy wzór postępowania. Niezbędnym narzędziem stanie się tutaj rozmowa, jednak nie o charakterze oskarżającym, lecz z okazaniem zainteresowania i chęcią udzielenia pomocy.

Aby refleksja pozostała na dłużej – do przeczytania: 

„Bajka nie tylko dla nauczycieli”

„Był sobie pewnego razu chłopiec o złym charakterze. Jego ojciec dał mu woreczek gwoździ i kazał wbijać po jednym w płot okalający ogród, za każdym razem, kiedy chłopiec straci cierpliwość i się z kimś pokłóci.

Pierwszego dnia chłopiec wbił w płot 37 gwoździ. W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień – odkrył, że łatwiej jest panować nad sobą niż wbijać gwoździe.

Wreszcie nadszedł dzień, w którym chłopiec nie wbił w płot żadnego gwoździa. Poszedł więc do ojca i powiedział mu o tym. Wtedy ojciec kazał mu wyciągać z płotu jeden gwóźdź każdego dnia, kiedy nie straci cierpliwości i nie pokłóci się z nikim.

Mijały dni i w końcu chłopiec mógł powiedzieć ojcu, że wyciągnął z płotu wszystkie gwoździe. Ojciec zaprowadził chłopca do płotu i powiedział:
- Synu, zachowałeś się dobrze, ale spójrz, ile w płocie jest dziur. Płot nigdy już nie będzie taki, jak dawniej. Kiedy się z kimś kłócisz i mówisz mu coś brzydkiego, zostawiasz w nim ranę taką, jak w płocie. Możesz wbić człowiekowi nóż, a potem go wyjąć, ale rana pozostanie. Nieważne, ile razy będziesz przepraszał, rana pozostanie. Rana słowna boli tak samo jak fizyczna.”

Na podstawie: Gabriele Haug-Schnabel „Agresja w przedszkolu. Poradnik dla rodziców i wychowawców”

Dla rodziców

O roli babci i dziadka w rozwoju dziecka i przedszkola.

Gotowość szkolna.

Drodzy Rodzice.

Zostaliśmy zobowiązani przez Ministra Edukacji Narodowej do zapoznania Państwa ze zmianami w polskim systemie oświaty, a dotyczącymi edukacji Waszych dzieci, zapraszamy Rodziców dzieci sześcioletnich do zaglądnięcia na stronę Kuratorium Oświaty w Krakowie gdzie poczytać można różne artykuły, które z pewnością wzbogacą Państwa wiedzę dotyczącą obecnej edukacji dzieci i pozwolą rozwiać wszelkie obawy.

Sześciolatek w Małopolsce / Informacje

 

Copyright © 2013. Publiczne Przedszkole w Porębie Spytkowskiej Rights Reserved.